niedziela, 14 kwietnia 2019

Rainbow skirt

Kochani! powoli tracę nadzieje :/ byłam na kolejnej wizycie u polskiego ortodonty tutaj w Londynie i wyszłam z niej jeszcze bardziej przygnębiona. Zauważyłam, że personel medyczny, który przyjmuje pacjentów w My Medyk wcale nie mieszka w Anglii, a przylatują tutaj 2 razy w miesiącu zarobić. Wydaje mi się, że wszystko czego dowiedziałam się na spotkaniach miało na celu wyłącznie wyciągnięcia ode mnie jeszcze większej ilości pieniędzy :/ Zapłaciłam sporą kwotę by tak naprawdę wysłuchać cennika usług. Pani lekarka myśli chyba, że Polacy w UK zarabiają miliony i można ciągnąć od nich jak najwięcej. Pierwszy raz spotkałam się z absurdalnymi kwotami za wizyty, zdjęcia czy odlewy. Naliczyłam ponad 1000 funtów, a leczenie jeszcze by się nie zaczęło. Co oni sobie myślą?

Jestem zażenowana totalnie poziomem obsługi pacjentów w klinice mymedyk na której byłam wczoraj. Gdy weszłam do ich siedziby wszystko wydawało się być ok. Jednak po chwili w poczekalni byłam świadkiem nieprofesjonalnego zachowania, bowiem panie z rejestracji wraz z lekarzami toczyły sprzeczkę dotyczącą zniżki dla pacjenta. Promocja miała dotyczyć mniejszej opłaty (o 10 funtów za wizytę) w zamian za pozytywny komentarz na profilu facebookowym, czyli jest to nic innego jak kupowanie sobie pozytywnych opinii.

Po burzliwych obradach, 15 minut po czasie w końcu Pani doktor łaskawie poprosiła mnie do gabinetu. Zapytała dlaczego przyszłam, opowiedziałam jej to co czułam i dlaczego chce założyć aparat. Pani pokręciła z politowaniem głową i poprosiła abym usiadła na fotel. Kazała pokazać zęby, jej diagnoza trwała dosłownie 2 sekundy, po czym bez żadnej empatii i zainteresowania przekazała mi swoją diagnozę. Bez zdjęć czy bardziej szczegółowych oględzin. Na domiar złego podczas gdy mówiła, drugim okiem zerkała tylko przez lekko uchylone drzwi na innych pacjentów, którzy przybyli do kliniki... Czyli tak naprawdę zainteresowanie moją osobą, dzięki której zarobi 88 funtów ŻADNE, liczyła się tylko i wyłącznie ilość pacjentów tego dnia, tak oscentacyjnie pokazana podczas mojej "konsultacji.

No nic, próbowałam być opanowana i pytać co zrobić, co mi poleca i jak to naprawdę wygląda z moimi zębami... Pani doktor stwierdziła u mnie ogromne wady zgryzu, wysuwającej się naprzód brody, innych poważnych problemów... jednym słowem poczułam się jak gówno zrównane z błotem!


Tak nieprofesjonalnej, obojętnej, nieempatycznej i patrzącej na mnie z politowaniem Pani doktor jeszcze nie poznałam.

No cóż straciłam czas i pieniądze, ale to doświadczenie nauczyło mnie wiele!
Odradzam! Opinie, które pojawiają się na ich koncie facebookowym są fałszywe i opłacone, nie dajcie się nabrać!!
@mymedyk NIE NIE NIE!!!


niedziela, 7 kwietnia 2019

Khaki

Dlaczego tak trudno znaleźć dobrego przyjaciela, przy którym możesz czuć się w 100% swobodnie i nie udawać nikogo. Czy to jest w ogóle możliwe?

Jestem typem samotnika i tak naprawdę nie skupiam się na tworzeniu przyjaźni, ponieważ jest to "związek" o który trzeba dbać! Od kiedy pamiętam miałam zawsze mnóstwo na głowie, już po skończeniu szkoły prowadziłam swój kalendarz, planowałam i chciałam działać. Miałam 3 przyjaciół, ale życie potoczyło się takimi ścieżkami, że w dniu dzisiejszym utrzymuje kontakt raz na jakiś czas poprzez internet i piszemy tylko o "pogodzie", nie potrafię się tak naprawdę otworzyć, bo boję się kolejny raz zaufać i zostać oszukaną!

Mój partner jest moim przyjacielem, ale czy to wystarczy? Czasami chcemy pogadać o "babskich" sprawach i właśnie wtedy pomimo, że nie dzieje się to często, myślę sobie do kogo mogłabym napisać i się "wyżalić" .......... wiem, może to dziwne, że podczas pisania tego posta, właśnie uświadomiłam sobie kto jest taką osobą :) o matko, ale dziwne uczucie :) ... idę do niej napisać :)


niedziela, 31 marca 2019

Corduroy jacket

Ale mnie wywiało! Przepraszam Was za to :) Mam trochę zaległości, ale muszę to wszystko nadrobić :) Cały czas mam mieszane uczucia i nie wiem co robić. Czasami chcę usunąć ten blog i zostać na mojej platformie na Wordpress, z drugiej strony jednak, żal pozostawić mi tego boga z którym mam mnóstwo wspomnień i pomimo, że nie jest prowadzony "profesjonalnie" mam do niego sentyment :)
To tutaj stawiałam pierwsze kroki :)

Ale koniec tego rozczulania, czas zabrać się do pracy :) Tak jak pisałam w poprzednich postach, marzec był nieco ekstremalny, ostatecznie jednak plany się pozmieniały i inne natomiast przesunęły w czasie. Moje niektóre z końcowych planów sfinalizuje w następnym roku, tak więc czeka mnie mnóstwo pracy :)

Nie publikowałam nic przez dłuższy czas i na blogu i na instagramie, za co przepraszam, jednak stało się coś czego nie dało się przewidzieć i to tak naprawdę wyłączyło mnie na chwilę.
Miałam nieprzyjemny "wypadek" w pracy i pomimo, że minęło od niego 3 tygodnie to nadal czuje lekki strach i dyskomfort, mam nadzieje, że czas "wyleczy" rany :)
Nie chce za bardzo się rozpisywać na ten temat, ponieważ uważam, że nie warto i lepiej o tym zapomnieć niż zostawić jakiś ślad i wiecznie do tego wracać. Jednak pisaliście co się dzieje, dlatego chce tylko nadmienić, że incydent, który miał miejsce to atak na mnie przez bardzo agresywnego klienta, było mnóstwo nieprzyjemnych słów, gestów a nawet czyny, tak więc dużo się działo, potrzebowałam czasu, ale już wszystko wraca do normy :) Była to również dla mnie lekcja dzięki której będę wiedzieć jak postępować gdy pojawi się podobna sytuacja.
Było to pierwsze zdarzenie, w którym brałam udział i nie życzę tego nikomu <3

Buziaki Kochani i do usłyszenia niedługo <3